Kerala – zatopieni w głębokiej zieleni

Ostatni tydzień naszego pobytu w Indiach, tuż po szalonych kilku dniach w parnym i tętniącym życiem Mumbaju, przypadł na południowy stan – Kerala. Główną atrakcją nadmorskiego regionu jest liczący ok. 900 km system kanałów, po których spragnieni spokoju turyści pływają łodziami przypominającymi domy. Kerala od samego początku zaskoczyła nas czystymi, szerokimi ulicami, brakiem śmieci, lśniącymi…

Jaisalmer – kamienny kwiat pustyni

Do Jaisalmeru przyjechaliśmy z Jaipuru, co zajęło nam ok. 12 godzin, oczywiście w pociągu. Na rzecz tego miasta położonego na pustyni Thar porzuciliśmy wizję krótkiego pobytu w Puszkarze, znanego z największego na świecie targu wielbłądów. Dziś dochodzimy do wniosku, że 4 dni w Jaisalmerze były świetną opcją. Dlaczego?

Po torach do celu…

W ciągu ostatnich kilku dni spędziliśmy w pociągu więcej czasu niż przez ostatnich kilka lat. Pierwsza nasza podróż pociągiem z Waranasi do Agry trwała ok. 13 godzin, a druga, z Agry do Amritsaru – ok. 18 godzin. Te dwie wyprawy odbyliśmy tylko i wyłącznie, aby zobaczyć trzy atrakcje. Po było tyle się męczyć? Czy warto było ślęczeć na brudnych dworcach w oczekiwaniu na wiecznie spóźnione pociągi? Czy walka ze zmęczeniem, niedospaniem i rewolucjami żołądkowymi była warta zachodu?